Dostałam żonkile od mamy jeszcze nie zakwitnięte wstaje rano, a tu z pąków już piękne kwiaty a to oznaka, że wiosna zagościła już na dobre, dziś miało padać przynajmniej tak mówili w prognozie pogody a tu świeci słońce i tylko trochę chmur na niebie uwielbiam wiosenną pogodę powietrze tak ładnie pachnie i aż chce się wyjść z psem na dłuższy spacer.
czwartek, 25 marca 2010
Stroik wielkanocny
We wtorek u mnie na wydziale odbył się kiermasz wielkanocny gdzie za niewielką kwotę można było kupić prace wykonane przez osoby niepełnosprawne, które są uczestnikami Warsztatów Terapii Zajęciowej zawsze coś kupuje, aby wspomóż warsztaty twórcze w tym roku łupem padł stroik wielkanocny :).
niedziela, 21 marca 2010
Wiosenny spacer
zWczoraj było +20 stopni na dworze, w powietrzu czuć zapach wiosny, w ogródku zakwitły wszystkie krokusy, a hiacynty już wyszły spod ziemi. Więc postanowiliśmy z mężem iść sobie na spacer wiosenny i porobić kilka fotek, niestety wyszło bardziej jesiennie niż wiosennie ale co tam, najważniejsze, ze coraz cieplej :). Ostatnio zaniedbałam bloga, ale niestety zbliża się już koniec studiów i cały czas spędzam na pisaniu pracy magisterskiej, na szczęści to już końcówka jeszcze 2 podrozdziały kilka drobnych poprawek i koniec, więc postaram się zamieścić kilka zaległych prac.


poniedziałek, 15 lutego 2010
poniedziałek, 1 lutego 2010
Słodkie lenistwo...
Niestety brak czasu na pisanie postów cały czas zakuwam do egzaminów :(. Na szczęście w środę już ostatni. Mam nadzieję, że zdam i w końcu uwolnię się od nauki na jakiś czas. Mój piesek sobie leniuchuje i dobrze mu z tym. Jak na niego patrze to mu zazdroszczę :) i też chcę poleniuchować bo nie miałam odpoczynku od czterech tygodni, bo co tydzień jakiś egzamin. Zamieszczam kilka fotek Figa przyłapanego na leniuchowaniu.
sobota, 16 stycznia 2010
Kilka walentynkowych
Wczoraj zmęczona nauką na kolejny egzamin, postanowiłam trochę się zrelaksować i porobić kilka kartek walentynkowych, lecz wena nie była zbyt duża i powstały tylko trzy (narazie.) Chyba mam przegrzany umysł od wkuwania i brak w nim weny twórczej :(. Mam nadzieje, że po tej koszmarnej sesji powróci. Jednak pociesza mnie fakt, że to już ostatnia sesja jaka mnie czeka :), a potem już tylko egzamin magisterski(mam nadzieje, że w czerwcu:).
piątek, 8 stycznia 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















